Coraz więcej osób zaczyna poszukiwanie wykonawcy od rozmowy z asystentem AI. Pytają ChatGPT, Gemini albo Claude o koszt pozycjonowania, wybór agencji oraz o to, czy małej firmie wystarczy wolny strzelec. Odpowiedź obejmuje zwykle kilka zdań i źródła. Liczy się obecność wśród nich. Kto tam trafi, zdobywa uwagę klienta, zanim ten w ogóle otworzy wyszukiwarkę.
Jak to zmierzyliśmy
W październiku 2026 roku agencja Semfury zadała trzem asystentom, ChatGPT, Gemini i Claude, dziesięć pytań, które zwykle zadaje właściciel małej lub średniej firmy szukającej pomocy w marketingu internetowym. W pytaniach nie było nazw firm. Odpowiedzi przygotowane z użyciem wyszukiwania w sieci przyniosły 30 zestawów źródeł, a każdy cytowany adres sprawdziliśmy, czy strona pod nim w ogóle działa.
Z pomiaru wynikają trzy wnioski przydatne dla każdej firmy, nie tylko z branży marketingowej.
Pierwsze jest proste. Asystenci cytują przede wszystkim strony samych firm. Serwisy firm z branży zebrały 66 procent wszystkich cytowań, podczas gdy na portale, katalogi i serwisy ogłoszeniowe przypadło łącznie 14 procent. Firma nie musi więc czekać, aż zainteresuje się nią duży portal. Do odpowiedzi może trafić jej własna strona.
Drugi wniosek dotyczy sposobu opisania treści na stronach cytowanych i niecytowanych. Porównaliśmy źródła podawane przez asystentów z adresami z pierwszej dziesiątki Google, których nie zacytowali. Największa różnica dotyczyła danych strukturalnych z pytaniami i odpowiedziami, czyli znaczników opisanych we wspólnym słowniku danych strukturalnych, które wprost informują maszynę, gdzie znajduje się pytanie, a gdzie odpowiedź.
Strony cytowane miały takie znaczniki w 40 procentach przypadków, a niecytowane w 8 procentach. Nie wiemy, czy to dzięki nim strona trafia do odpowiedzi. Wiemy natomiast, że na cytowanych stronach występują kilka razy częściej.
Trzeci wniosek: nie każda odpowiedź zawiera źródła. Dwie z trzydziestu nie podały żadnego.
Co z tego wynika dla firmy
Asystent szuka odpowiedzi na konkretne pytanie. Strona ograniczona do zachwalania usługi nie ma mu czego dać. Inaczej wygląda serwis, który jasno odpowiada na pytanie klienta, podając cenę, zakres i warunki.
Zacznij od trzech kroków. Po pierwsze, spisz pytania zadawane przez klientów przez telefon i w mailach, a potem odpowiedz na nie na stronie pełnymi zdaniami. Po drugie, oznacz te odpowiedzi danymi strukturalnymi, żeby maszyna nie musiała zgadywać, co jest pytaniem, a co odpowiedzią. Po trzecie, co miesiąc sprawdzaj, czy asystenci wymieniają Twoją firmę, bo ich odpowiedzi się zmieniają.
Dlaczego pozycja w Google nie wystarcza
Wysoka pozycja w wyszukiwarce pomaga, lecz nie przesądza o cytowaniu. W naszym pomiarze część stron z pierwszej dziesiątki Google nie pojawiła się w żadnej odpowiedzi.
Dlatego pozycjonowanie w ChatGPT, podobnie jak pozycjonowanie w innych asystentach, traktujemy jako osobne zadanie obok zwykłego pozycjonowania i mierzymy, jak często oraz przy jakich pytaniach asystenci wymieniają markę. Pomiar powtarzamy co miesiąc na tych samych dziesięciu pytaniach. Wyniki pokazują, które serwisy zyskują cytowania, a które je tracą.
